Więcej sprzedaży brzmi jak dobra wiadomość. I zwykle nią jest. Ale szybki wzrost potrafi również doprowadzić firmę do kryzysu płynności.
Załóżmy, że firma otrzymuje duże zamówienie. Aby je zrealizować, musi kupić za 80 tys. zł materiałów, zapłacić pracownikom i transportowi. Klient zapłaci dopiero 60 dni po wystawieniu faktury.
Firma zarobi na kontrakcie 30 tys. zł, ale zanim otrzyma pieniądze, musi sfinansować całe przedsięwzięcie z własnej kieszeni. Jeżeli takich zamówień pojawi się kilka naraz, może zabraknąć gotówki.
Szczególnie dotyczy to firm, które utrzymują zapasy, dają klientom długie terminy płatności, muszą płacić dostawcom szybko albo zatrudniają ludzi przed pojawieniem się dodatkowej sprzedaży.
Przed dużym kontraktem zadaj dwa pytania
- Ile na nim zarobię?
- Ile pieniędzy muszę wyłożyć i na jak długo?
Duże zamówienie, które daje 15% marży, ale wymaga zamrożenia kilkuset tysięcy złotych na trzy miesiące, może być dla niewielkiej firmy znacznie trudniejsze niż mniejszy kontrakt płatny z góry.